Jedyny, niepowtarzalny, wspaniały blog Luki!

Spontan to był. Bo czemu nie. Jeszcze nie wiem, czy będę tu opisywać zabawne historyjki, czy zamieszczać wiersze, czy co w ogóle. Może wszystko na raz i może to będzie strawne. A jak nie – cóż, ostatecznie można nie czytać.
Łamie mi wersy, psiakrew. Ale na razie tak zostanie.