Rzeczy, które stłukłam w tym tygodniu

Otóż w tym tygodniu stłukłam:
1
. spodeczek od filiżanki do espresso (jednej z dwóch, co pozbawia mnie od razu połowy filiżanek do kawy)
2
. ulubiony wazon, który spadł na kieliszki
3
. co za tym idzie, kieliszek do czerwonego wina
4. i jeszcze jeden kieliszek, który strąciłam do pustej wanny (razem z kieliszkiem poszły wyeksponowane w nim muszle z różnych ciepłych krajów; ocalała połowa).
Kieliszków do wina białego nie mam od dawna. Kubki do herbaty tłukę nagminnie. Wazon naprawdę był ulubiony i w dodatku nie do odkupienia.
Chciałabym niniejszym podkreślić, że to wszystko naprawdę niechcący. Nie rzucałam nimi w złości ani nic takiego…

6 myśli nt. „Rzeczy, które stłukłam w tym tygodniu

  1. Królowa Nocy

    (miałam napisać coś błyskotliwego i pełnego inwencji, ale przegonili mnie kilka kilometrów po lesie i nie mam na nic siły)
    miłego pisania

  2. Black Lemon

    Istny styl pisarski Joanny Chmielewskiej! Jak nic! Będę tu wpadać częściej dla samego upajania się słowem…

  3. Luca

    Lemon: O jak słodko. Dzięki. Nie muszę dodawać,że na Chmielewskiej się wychowałam? Zapraszam, zapraszam częściej.
    Aha – i niech żyją enigmatyczne nicki…
    Królowo: miło, że wpadłaś. Pisze się już miło, ale i tak dziękuję za życzenie ;-)

  4. Parisienne-Moonlight.blog.pl

    za mąż wychodzisz, czy co – że całe szkło z domu tłuczesz…?:)

  5. M.

    Chciałaś – jestem. Jako występujące wcześniej enigmatyczne M.
    A podchwytując poprzedni komentarz – jeśli wychodzisz za mąż to mogłabyś poinformować…:)

Możliwość komentowania jest wyłączona.