Paaryyż!!!

Lubimy z I. wyskoczyć na parę dni do jakiegoś europejskiego miasta.

Oczywiście to zdanie jest trochę na wyrost, bo to będzie dopiero drugi taki wypad. Ale w sumie, skoro już wiemy na pewno, że lubimy…? Po przemiłym i pełnym przygód wrześniowym weekendzie w czeskiej Pradze postanowiłyśmy: w maju Paryż! Będzie bosko, będzie cudownie, będzie zajebiście. Choćby lało i grzmiało.

Cztery dni z dala od wszystkiego, bez telefonu, bez internetu (szkoda czasu na kafejki). Wyluzować się, odpocząć, pomyśleć albo właśnie przestać myśleć. Przeczyścić styki, przewietrzyć mózg, zobaczyć coś nowego.

Poza tym jestem bardzo przywiązana do swojego kraju i języka i przebywanie w otoczeniu ludzi, którzy nie mówią po polsku, w mieście, gdzie na ulicach nie słychać polskiego (no dobra, albo rzadko) – jest bardzo dziwnym dla mnie doświadczeniem. I odświeżającym.

I wiecie co? Jutro! Jutro wieczorem będę daaleeko.

5 myśli nt. „Paaryyż!!!

  1. Wiktor

    daaaawno temu byłem w paryżu ale to z jakąś grupą rozgadanych dzieciaków (w tym ja) wiec sie nie liczy

    ah chyba taki wyjazd zaczyna powoli awansować do rangi marzenia u mnie :]… tylko czemu kasy tak mało :/

Możliwość komentowania jest wyłączona.