Jestem pod wrażeniem.

Jestem pod wrażeniem nowego pastora w moim kościele. Radiowy głos, zapał, inteligencja. „Bóg rodzi się w paradoksach” – powiedział dziś…
Świąteczne nabożeństwo w ogóle urocze. Prowadzili je nowy pastor (a może on wcale nie taki nowy,tylko ja bywam w kościele dwa razy do roku…) i mój ulubiony proboszcz, już na emeryturze. Ten ostatni pozwalał sobie na uwagi organizacyjne, wygłaszane do młodszego księdza półgłosem doskonale słyszalnym przez nowy, eksperymentalny system nagłośnienia – włącznie z uwagą podczas postludium: „No, ładnie się uwinęliśmy.” :) Po kościele biegały dzieci różnej wielkości, proboszcz dzieci uwielbia i raz na jakiś czas w środku poważnej modlitwy nagle się szeroko uśmiechał. A jak do komunii podeszła dziewczyna z niemowlątkiem na ręku, to cała komunia trwała dłużej, bo obaj księża kolejno koniecznie musieli pobłogosławić :)

Dobrze iść do kościoła czasem. Półtorej godziny wyjęte z czasu profanum, przeznaczone tylko na refleksję, zatrzymanie, higienę duchową. To przydatne, to potrzebne.

2 myśli nt. „Jestem pod wrażeniem.

  1. ciemna

    Może kiedyś zabrałabyś mnie z sobą? Bo z Twojej opowieści wynika, że to pierwsi „normalni” duchowni i ciepłe, sympatyczne i fajne nabożeństwo (niezależnie od wyznania).

Możliwość komentowania jest wyłączona.