Bittersweet

To trochę wstyd w moim wieku fascynować się tym zespołem. Ale co ja poradzę, że akurat wczoraj facet mnie zarywał na muzykę. I trafił, oj trafił. Apocalyptica – słuchajcie i podziwiajcie.


Aha, jeśli ktoś wie, w którym roku i kto jako pierwszy użył wiolonczeli w muzyce metalowej, to ja też się chętnie dowiem. Poszukuję wiedzy fachowej i pewnej, dziękuję.


5 myśli nt. „Bittersweet

  1. synafia

    A skąd wstyd! Ja do tej pory lubię sobie Paradise Lost posłuchać i animi w głowie się wstydzić. Też pomysł :P

  2. ciemna-blondynka

    Po Twoim wstępie obawiałam się już jakiegoś Just 5 albo coś w tym stylu ;)
    Mi ostatnio pokazano Nightwish – i wybrałam sobie 4 piosenki, które mi się podobają. Nie zmuszam przecież innych do słuchania ;)

  3. Luca

    Kasa: ojej, aż lata trzydzieste? Ale wtedy nie było metalu przecież :D

    A co do anonimów, to taka już jest zasada na tym blogu, nie raz przypominana. Anonimom dziękujemy.

Możliwość komentowania jest wyłączona.