Góry moje, wierchy moje

Chcę na wakacje. Chcę w góry, w palące słońce na szczytach, w chłód lasu na zboczach. Wyjechać, odejść, zwiać, zniknąć na tydzień, dwa, miesiąc. Od tygodnia maniakalnie słucham tego:






 A w myślach patrzę na to: 


 


Spacery po parkach niewiele pomagają. Właściwie to tylko pogarszają sprawę.

2 myśli nt. „Góry moje, wierchy moje

  1. Bluszczyk

    Kochana to ja się dołączę do Twojego cierpienia. Ja też chcę wyjechać, daleko, daleko… W góry :D I przypomniałaś mi Harlem… Eeech :)

  2. ciemna blondynka

    Ech, wakacje… Rozumiem, że to taki czas między sesją a kampanią wrześniową, kiedy to żółte na górze świeci najmocniej?

    Taaa, było kiedyś coś takiego… W obcych językach bodajże kanikuły, Sommerferien lub summer break? W tym roku raczej będę teoretykiem, niż praktykiem. Poteoretyzuję sobie, jakby to właśnie było fajnie na Mazurach albo w górach…

Możliwość komentowania jest wyłączona.