On the other side

A teraz z jaśniejszej strony. Impreza była bardzo miła, a reakcja Bluszczyka na prezenty przerosła najśmielsze oczekiwania. Zawsze wszyscy wiedzieliśmy, że durnostojki i różowe fatałaszki to nie jest dobry kierunek, ale że kilka gadżetów elektronicznych doprowadzi nam dziewczynę do płaczu, nie podejrzewaliśmy. Może trzeba było jednak kupić świecznik? ;P

Wszyscy, którzy mogli, stawili się o różnych wprawdzie porach, ale z pozytywnym nastawieniem, po czym z zapałem jęli nosić pudła i rozwalać meble. Tylko dzieci były trochę niepocieszone – z niedostatku zabawek, w większości już spakowanych…


A oto krótka fotorelacja:



Romantyczny papierosek w zachodzącym słońcu



Wzruszenie przy prezentach



I widoki w tle.


Wersja Bluszczyka tutaj.