W poniedziałek

Ja:
zastałam kartę płatniczą klienta
Ja:
nie zastrzeżoną od piątku
Emka:
to miło z jego strony.


I ja, głupia, zastrzegłam. Zamiast uwierzyć w ludzkie dobre intencje. A takie ładne płaszczyki na wyprzedażach teraz są, ten pan na pewno by się nie obraził.