Beltaine

Beltaine! Noc majowa!

Jak za starych czasów: starzy znajomi, nowi znajomi, spotkania po latach, emocje.
Ogień, woda, ziemia, ludzie.
Wino, piwo, miód i wiedźmowy gin spełniający życzenia.

Dla mnie ta noc to kilka niespodzianek małych i wielkich, dużo miłości i ciepła, wolność. W pamięci obrazy, zapachy i uczucia splecione tak, że już nie rozerwę: las, przyjemność i nerwy. Jeziorko, rozmowa i seria zaskoczeń. Płomienie ogniska i słodka bliskość.

Było fantastycznie i bardzo się cieszę z obecności każdej osoby, która tam do nas przyszła. Zapomniałam aparatu, zrobiłam tylko kilka zdjęć komórką, ale się podzielę:


Jeśli ktoś z Szanownych Czytaczy nie wie, o co chodzi z tym całym Beltaine, a jest ciekaw, to odsyłam tu i do Sapkowskiego.

11 myśli nt. „Beltaine

  1. lavinka

    A ja się znów nie wyrobiłam… przez to że „odprowadzałam” Tomiego do autokaru (po Masie) i potem chciało mi się już tylko spaaaać. Poza tym gdy czekałam na niego w parku świętokrzyskim – zaczepiał mnie jaki obcokrajowiec, omal nie umarłam ze strachu(pzyzwyczajona jetem do zaczepiania przez meneli a nie przez zwyczajnych facetów), także dostał plącha typu „spadaj”. I znowu wyszłam na rasistkę :)

  2. Luca Autor wpisu

    Szkoda, że Cię nie było, zwłaszcza, że rowerowi znajomi tez się pojawili :) Ale może innym razem? :)

  3. ciemna-blondynka

    Bardzo sympatycznie się bawiliśmy. Szkoda, że nie mogliśmy być dłużej. Piszemy się na taką samą imprezę w przyszłym roku – Natalia i Tadeusz

  4. Luca Autor wpisu

    @Ciemna Blondynka: ja myślę! ;)
    @Synafia: prawda? W ogóle przyszli tak różni ludzie z różnych stron mojego świata, że nadal nie mogę się otrząsnąć :)

  5. Kota

    Było zajebiście :D Jedno z najlepszych Beltaine ever :D I zdecydowanie stare dobre czasy – jak łyknęłam sobie komandosa, to przez chwilę znowu miałam 15 lat :D

  6. Pingback: Tweets that mention Beltaine « Luca blog -- Topsy.com

  7. Josh

    Na samo wspomnienie tej nocy na mej twarzy pojawia się szeroki uśmiech. :D Dzięki za zaproszenie.

  8. Luca Autor wpisu

    @Królowa: Która, która?

    Ja też uśmiecham się na samą myśl i też myślę, że jedno z najzajebistszych – mimo nieobecności Eli, ale ona była obecna duchem :)

Możliwość komentowania jest wyłączona.