Żarcie sezonowe

Królowa Nocy w swoim niedawnym poście pisze o tym, że ostatnio żywi się głównie warzywami i owocami. Och, jak ja ją rozumiem! Z chwilą, kiedy pojawiają się pierwsze sezonowe warzywa, każda chwila spędzona na jedzeniu czegoś innego wydaje mi się chwilą bezpowrotnie straconą, którą powinnam była poświęcić na jedzenie tychże. Bo przecież kotlety, zapiekanki czy ciastka mogę jeść cały rok, a tylko teraz są młode ziemniaki, młoda kapusta, truskawki, czereśnie, dobra i tania cukinia, pachnące pomidory, bób, fasolka szparagowa, zaraz będą maliny, jeżyny, kukurydza…

Nie jestem mistrzem sałatek (choć od dziś będę robić caprese!), ale robię dobrą młodą kapustę, chłodnik, rozmaite duszone warzywa, nauczyłam się robić małosolne ogórki i uwielbiam wychodzić z warzywniaka z wyładowaną torbą, zapłaciwszy za zawartość tej torby grosze. Na grilla w weekend wzięłam pieczarki i cukinię (choć mięso też było). Czereśnie i truskawki zamierzam pożerać kilogramami, póki czas. I zanim przyjdzie jesień, chcę napakować się witaminami po czubek głowy, ile wlezie, żeby potem starczyło na cały ten długi czas do następnego lata.

4 myśli nt. „Żarcie sezonowe

  1. ?!MiSzA!?

    Ile ja bym oddał za łubiankę polskich truskawek. Takich kartoflowatych w kształcie, ale powodujących ślinotok w promieniu kilku metrów. Tutejsze są piękne jak z obrazka, czerwone i kształtne, ale smakują jak woda. I kosztują dziesięć zeta za sześć sztuk. A na domiar złego tutejsi nie widzą różnicy między wiśnią, a czereśnią. Ignoranci…

  2. ?!MiSzA!?

    Raczej: zagranico, ogarnij się! Żeby nie było, że siedzę, a narzekam. Ale to przypomina mi dawne czasy. Jakeśmy z Grubym imprezowali ilekroć staruszkowie wybyli na wrześniowy urlop. A jednemu sąsiadowi wyjątkowo nie było to w smak. Wpadał z wizytą tak często żeśmy myśleli, że chce się napić. I śmy razu pewnego Elcię vel Bluszczyk do domu wspólnymi siłami odstawili, a w drodze powrotnej, idąc przez sad śpiewali na dwa głosy:
    – SĄSIAD!!!
    – CO ???
    – …*

    ——
    *)Każdy chyba wie co:)

  3. Luca Autor wpisu

    Nieładnie, bardzo nieładnie :) Sąsiad, pamiętam, czasem też policję nasyłał. A młodzież wszak musi się wyszumieć ;)

Możliwość komentowania jest wyłączona.