Nowe hobby: geocaching.

Geocaching to zabawa terenowo-internetowa. Polega – w uproszczeniu – na ukrywaniu w terenie tak zwanych skrzynek, które inni uczestnicy zabawy mogą następnie odnajdywać na podstawie współrzędnych i różnych podpowiedzi. W niektórych znajdują się geokrety, czyli najczęściej małe zabawki, zarejestrowane w internecie i wędrujące od skrzynki do skrzynki po całej Polsce i nie tylko. Kiedy zarejestrowaliśmy się na polskiej stronie opencaching.pl, okazało się, że w promieniu kilkuset metrów od naszego domu jest kilka takich skrzynek, a kolejne gęsto rozmieszczone w całym mieście, także w miejscach, gdzie często bywamy.

Właśnie weszłam na tę stronę i wsiąkłam na pół godziny, zamiast pisać. Ale już wróciłam. Skrzynki są różne różniste i prócz tradycyjnych bywają mobilne, wirtualne lub wymagające rozwiązania zagadki. Czasem trzeba się po nie wybrać w nocy, kopać w ziemi, wchodzić do piwnic lub spełniać dodatkowe warunki, jak na przykład kupienie dzieciom podwieczorku albo zaśpiewanie piosenki przy pomniku Osieckiej. A czasem wystarczy przejść obok kawałka ściany i niepostrzeżenie wyjąć z dziury malutki pojemniczek. W każdym razie zabawa jest przednia, satysfakcja ogromna, a i korzyści intelektualne są, bo zazwyczaj skrzynki umieszcza się w miejscach z jakiegoś powodu ważnych lub ciekawych.  Już mam pomysł na parę własnych, ale zaczekam, aż nam jakaś znacząca liczba znalezionych stuknie ;)

W zabawę wciągnął mnie Harry, który też odkrył ją niedawno.

Spodobało się? Podaj dalej:
  • Facebook
  • Blip
  • RSS
  • Tumblr
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • MySpace

6 odpowiedzi do"Nowe hobby: geocaching."