Życie to nie je bajka
Drodzy Czytelnicy,
oczywiście nie będę już do końca istnienia bloga pisać nudnych bajek. To była taka próba: „co by było, gdybym zmieniła założenia moich wpisów”. Blogi, jak wiadomo, mogą bowiem być prowadzone w różny sposób i w różnych celach: literackie, populistyczne, nastawione na sławę i chwałę albo takie nie wiadomo po co, bo ani autor nie opisuje swojego życia, ani nie tworzy nic nowego.
Mój blog pomyślany był od początku jako primo: miejsce do sublimowania frustracji (jak mnie coś wpieni, to żeby się wyżyć), a secundo – jako miejsce komunikacji z przyjaciółmi, żeby każdy mógł sobie zajrzeć i poczytać, co u mnie. Jak już kiedyś pisałam, początkowo nie zawierał niektórych wątków z mojego życia, ponieważ mój Ówczesny raczej by sobie tego nie życzył. Teraz jest nieco inaczej i ku mojej ogromnej przyjemności mogę pisać wszystko o wszystkim – hamuje mnie jedynie poczucie dobrego smaku, a i to nie zawsze.
Bądźcie zatem spokojni – to się raczej nie zmieni. Od następnej notki wszystko wróci do normy ;)
Tagi: blog, życie Luki
Kategorie: blog, life



Ale jakąś drobna bajkę, od czasu do czasu….
Albo przynajmniej antybajkę…
Fraszkę…
Cokolwiek….
;-)
1 R.B. (14 lipca 2010 o 09:21)
Wierszyki na drugim blogu ;)
2 Luca (14 lipca 2010 o 10:37)