Błąd: brak mózgu

Obudziłam się o jedenastej z minutami, spojrzałam na zegarek i spanikowałam, że zaraz przyjdzie gość, a ja dopiero wstaję.
Error: gość jest zapowiedziany na jutro.

Podczas zabiegów toaletowych przypomniałam sobie, że mój brat miał w poniedziałek odebrać swoje rzeczy, a jest czwartek, do licha, i co on sobie wyobraża.
Error: odebrał przedwczoraj.

Włączywszy komputer, napisałam wiadomość do Kaina.
Error: kliknęłam „anuluj” zamiast „wyślij”.

Wszystko na trzeźwo i po kawie. Boję się tego dnia.

4 myśli nt. „Błąd: brak mózgu

  1. ciemna-blondynka

    Cóż, ja mam problem z zatokami (jak zwykle przy ochłodzeniu), do tego ogólnie mnie rozkłada, a nie mogę sobie pozwolić na herbatkę i kołderkę, bo pracy nawał :( Ale plus mieszkania blisko rodziców – Tatuś mi zakupy robi, nawet żarcie kotom i fajki mi kupuje ;) Nie muszę wyłazić na to paskudne zimno.

Możliwość komentowania jest wyłączona.