Sufit kapiący nade mną

W domu syf jak jasna cholera. Nie pozmywane, nie odkurzone, pranie nie powieszone gnije w pralce, kwiaty nie podlane. Łóżko się rozkręciło i skrzypi, kiedy się przewracam na drugi bok. Odkurzacz zepsuty: nie ciągnie. Rozpadł się ostatni stołek, automatycznie pozbawiając nas wspólnych posiłków przy stole. Fotele zasiedziane na śmierć (w dwa lata!) – do wymiany. Dziś rano komputer zaśmierdział i zgasł: tym razem już naprawdę trzeba kupić nowy. Tylko trochę nie ma za co. Męża boli głowa; proszka sam nie zażyje, trzeba mu podać. Lawiruję między wieloma pracami, tu coś, tam coś; wiem, sama chciałam, przecież nienawidzę cyrografów.

Jestem zmęczona, przeziębiona, niezadowolona i zła.

Chyba zacznę od herbatki na pms i czekolady.

22 myśli nt. „Sufit kapiący nade mną

  1. Królowa Nocy

    No nie, z proszkiem to przegięcie, mąż nogi i ręce ma, może sobie sam wziąć, duży chłopczyk jest.
    A na fotele nie macie jakiejś gwarancji już? Wydawało mi się, że Ikea ma na meble jakieś długie?

  2. Luca Autor wpisu

    Nie wiem, może i jest gwarancja, ale pewnie nie na pokrowce, a to w nich głównie problem. Bo za często prałam pokrowce i poduszki – a to koty, a to wino…

    Pozmywać tez może, nie? I dokręcić śrubki w łóżku. I powiesić pranie. Ja nie wiem, mnie nie pytaj, ja tu tylko sprzątam…

  3. Sykofanta

    no ale przynajmniej pozytywne jest to, że cokolwiek ze sprzętów domowych na prezent zostanie podarowane Tobie i domowi Twojemu, na pewno będzie przydatne!! :D

  4. Luca Autor wpisu

    @Sykofanta: to prawda, pole do popisu ograniczone jest tylko wielkością mieszkania.

    Odkurzacz jest na gwarancji, tylko trzeba go zanieść…

  5. Tomek

    hm, może kopa w dupę mężusiowi i nich się weźmie za robotę? ;)

    U mnie jest podobnie, tylko Nie rozumiem tytułu Twojego posta… U mnie ostatnio faktycznie pokapało z sufitu, przez co nie mogę pozmywać, bo zalało zmywarkę. Do tego w łazience leży taka sterta prania, że nie mam jak się dostać do pralki :D

    Do tego wszystkiego w domu bywam 5-6h dziennie, więc nawet nie mam kiedy się za to wszystko zabrać…

    Łączę się z Tobą w bólu L. ;)

  6. Luca Autor wpisu

    @Tomek: „Sufit kapiący nade mną, a gdzie k… prawo moralne?” – cytat z… z czegoś. zapomniałam. Z któregoś polskiego filmu. Parafraza Kanta: „Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie”.

  7. P.

    hm. Muszę sprawdzić czy działa, ale mam nieużywany komputer. Niekoniecznie najnowszej generacji, ale internet/filmy/muzyka dadzą radę. A szczerze mówiąc to kilku rzeczy chętnie bym się pozbył przed przeprowadzką.. ;)

  8. R.B.

    Jak nic urok albo co…
    Cyganki jakiejś nie spławiłaś ostatnio?
    pomoże tylko kapiel w zielu „czarcie żebro”. Najlepiej wspólnie.

    A poważniej.
    Jak kiedyś brat twój napisał: wstań, przeładuj, biegnij dalej.

    Do nowego kompa polecam win7 professional, 32 bitowy.

    Trzymaj się!

    R.B.

  9. Luca Autor wpisu

    Win7 jest zły i niedobry, bo udostępnia dane w sieci domowej tylko innemu win7 :/

    P: dzięki, zgłoszę się jakoś na priv ;)

  10. Luca Autor wpisu

    A co, Ciebie też nikt nie lubi? To przyjdę. Zjemy razem i możemy zapić nawarzonym piwem.
    Albo nie, bo chyba nie mam kiedy…

  11. lavinka

    Jakby co to w przeciągu paru tygodni będę miała na zbyciu trzy stare sosnowe stołki albowiem wymieniam na nowe niesosnowe. Co prawda w jednym odpada noga (jak go unieść), ale zawsze można sadzać na nim teściową ;) Stare idą na śmietnik, ale jak wiadomo darowane nie gryzie czy coś…

  12. lavinka

    Ale one mają kilkanaście lat i są pogryzione przez mojego już dawno zdechłego psa. Tak sobie pomyślałam, że jednak nieładnie jest oddawać coś takiego innym ludziom….

  13. Pingback: Blog

Możliwość komentowania jest wyłączona.