Człowiek, Który Skarcił Kota*

Scrabblowo-piwny wieczór u Królowej Nocy. Siedzimy we troje: gospodyni, Elpanda i ja. W pewnym momencie kot coś narozrabiał. Panda był najbliżej, więc zabrał go z parapetu i postawił na podłodze.

My: – No ale skarć go jakoś! Okaż mu swoje niezadowolenie!

Panda, pochylając się nad kotem: – Chujowo, mój drogi.


tytuł Królowej.

12 myśli nt. „Człowiek, Który Skarcił Kota*

  1. synafia

    O, to mi się przypomniał były szef naszego wspólnego znajomego, który zakupił był ongi nowego laptopa i wielce dumnym będąc z nabytku zaprezentował go pracownikom następującym tekstem: „Niechujowy, co?” ;)

  2. Tomek

    Grunt, to bezzstresowe wychowanie :)

    Odnośnie chujowości – mój były szef kiedyś stwierdził: ‚wy wszyscy jesteście chujowi’, po czym odwrócił się, podszedł do drzwi i jeszcze na odchodne dorzucił ‚dlatego składam wypowiedzenie’. I wyszedł :D

  3. Królowa Nocy

    Nie było „doprawdy”. Oraz chciałabym dodać, że ten bandyta (kot) się dobierał do mojej mięty, więc na karę zasługiwał!
    Co mi przypomina, że Luca mi obiecała oregano dać do zasadzenia

    1. R.B.

      Przypomnij mi wiosną, mam tego mnóstwo w ogrodzie.
      Aktualnie pod śniegiem, ale to napewno nie zdechnie.

  4. ?!MiSzA!?

    O ja pierdziu, Luca nie piętnuj. Oczywiście, że ‚pasowałoby’. Jest późno, sobota, cały dzień w pracy spędziłem… ;)

Możliwość komentowania jest wyłączona.