Dobre chwile jesieni

…to te, kiedy kładziemy się wieczorem do łóżka i uchylamy okno, żeby przed snem posłuchać deszczu. Leżymy blisko siebie, trzymając się za ręce, stykając się głowami, ciepło przykryci. Któryś kot siada na parapecie i wystawia nosek na zimne powietrze, a za oknem szumi, pluska, hałasuje i plumka. I tak prawie zasypiamy, a tylko dlatego prawie, żeby potem jednak zamknąć to okno i się nie przeziębić ;-)

5 myśli nt. „Dobre chwile jesieni

  1. synafia

    Ja tez lubię jesienne wieczory – w pokoju świeci lampka i pachnie olejkiem pomarańczowym, z głośnika śpiewa Al Jarreau, dobra herbata i dobra książka (w wersji mężowskiej – dobra herbata i dobry hokej ;)). Jesienne wieczory są super :)

Możliwość komentowania jest wyłączona.