Vavamuffin i moje miasto

„Wada to nie to skąd jesteś man, weź słuchaj i łap to
Warto czasem spojrzeć za Barbakan, by zobaczyć miasto

Warszawa, miasto amoku
Tak to wygląda jeśli patrzysz z boku
Ale wystarczy bracie, że spojrzysz tutaj od środka
Syreni Gród piękniejszy niż Paryż na fotkach
Ze smoków to tu tylko Bazyliszek
Złota Kaczka na Tamce lubi złotą ciszę
Nike zwycięska i Nike na chodnikach
Prostytutki i gwiazdeczki, i z Wiejskiej klika
Sikalafou sikalafou sikalafou sikalafou
Moje miasto silniejsze od bomb
Sikalafou sikalafou sikalafou sikalafou
Moje miasto silniejsze od klątw
Nosimy krawaty ze trzy razy do roku
Na święta, do mamy i na śluby, daj spokój
Mówią o nas, że jesteśmy krawaciarze, a my jesteśmy bikiniarze marzeń

Wada to nie to skąd jesteś man, weź słuchaj i łap to
Warto czasem spojrzeć za Barbakan, by zobaczyć miasto

Oby tu nigdy Vava się nikomu nie pomyliła z Vivą
Choć niektóre zwierciadła oddają obraz krzywo
Spróbuj odnaleźć się po drugiej stronie lustra
A z farmazonu argumentów pozostanie pustka
Więc nie bój, nie dygaj, bo dwa kroki dalej
Na Saskerlandzie podłapiesz dobra falę
Ale to nie zaproszenie na galę
Tylko na Vava git balet, pamiętaj!
Z pustego to nie napije się sam Salomon nawet
Granda polewa tu do pokala, by toast był za Vavę
Bo my tu tak powitamy każdego, kto nie wierzy nam na Boga
Że tu się żyje bosko, ale w ostrogach
Ty radio nagitaruj na dobrą falę
Wbijaj na Kępę i do rana z nami szalej
Dobre wibracje wynieś ponad skandale
I poczuj ten Vava git balet, pamiętaj!”

9 myśli nt. „Vavamuffin i moje miasto

  1. Harry

    Bo tak naprawdę to nie miejsce, to stan
    Odnajdziesz się w tym mieście i spróbujesz sam
    Weź głęboki oddech i unieś się man!
    Unieś się wysoko, bądź higher than high!

  2. R.B.

    „Oby tu nigdy Vava się nikomu nie pomyliła z Vivą”
    Jeżely przez lyterke „V” napisane, znaczy sie, że już szanowne państwo zdziebko pomylyli!
    :-)

    No, ale za „Boso ale w ostrogach”, jako stary Warszawiak, wybaczam!

    Pozdrowionka!

  3. R.B.

    Hmmmm…
    Bosko, że bosko, ale doceniam także odwołanie do warszawskiej klasyki.

  4. Madned

    Może trochę nie na temat, ale widziałem Luca w tramwaju. Myślałem, że jesteś wysoka :). Następnym razem może poproszę o autograf.

    1. Luca Autor wpisu

      no helou, trzeba było podejść! ale taka znów niska nie jestem, 170 cm. a gdzie to było?

      1. Luca Autor wpisu

        od lat marzę, żeby ktoś obcy podszedł i rzekł: „czytam twojego bloga” :D

Możliwość komentowania jest wyłączona.