Chcę przygody

Na co to ja ostatnio narzekałam? Ach tak, na zimno, wiosnę i zmęczenie. I brak kasy (to niezmienne).

Tymczasem wiosna jest coraz piękniejsza i coraz cieplejsza. W kwestii zmęczenia zaś, to nadal się nie wysypiam i nadal mam pierwsze wolne terminy w połowie maja.

Parapetówka przyszła i przeszła, zostało nam po niej pół lodówki alkoholu, trochę drobnych napraw w domu i bardzo miłe wspomnienia. Grono wielbicieli naszego pięknego mieszkania rośnie. Black-red party to był świetny pomysł, bardzo fajnie wyglądały grupki ludzi ubrane w te dwa kolory, gdzie nie spojrzeć. Tyle, że ciężko było o śród- i poimprezową identyfikację osób wzajemnie się nie znających: „ta w czerwonej sukience”, „ten w czerwonej koszuli” – jakoś nie działało ;)

Układamy się na tej Pradze stopniowo. Jeszcze nam się mylą godziny otwarcia sklepów, jeszcze nie znamy na pamięć tutejszych cen wina i kocich puszek, ale już czujemy się coraz bardziej u siebie. Bliskość Saskiej Kępy pomaga, poza Kępą zresztą też wszystko pachnie i kwitnie.

Ja zaś, mimo codziennego pędu, tysiąca drobnych spraw do pamiętania i załatwiania – a może właśnie z ich powodu – pragnę przygody. Teraz, zaraz, natychmiast. Czegoś miłego, nowego, emocjonującego i bez konsekwencji.

Nowe buty też mogą być.

5 myśli nt. „Chcę przygody

  1. Alquana

    Zwłaszcza urzekła mnie puenta ;)
    oraz, chwalę sobie, mnie wystarczy kupić sobie nową grę i już mam przygód pod dostatkiem ;)

    1. Luca Autor wpisu

      Buty oczywiście nie załatwią problemu, ale będą miłym przerywnikiem, zwłaszcza, że rozpadły mi się tenisówki, balerinki prawie umarły, japonek nie mam wcale – zostają mi szpilki chyba, mogę zabawnie wyglądać na spacerach w parku z Paninką.

  2. ?!MiSzA!?

    To może wrócimy do tematu tego piwa w maju, hę? Nie mogę obiecać, że będzie to emocjonujące, ale z pewnością miłe, nowe i bez konsekwencji. Choć zdaję sobie sprawę, że dopiero za miesiąc…

    1. Luca Autor wpisu

      Misza, ja bardzo, bardzo chętnie. Między 6 a 8 mam być w Krakowie, ale poza tym jestem. Chyba. Więc koniecznie się kontaktuj, może być mailem (lucrecja na gmailu).

      1. ?!MiSzA!?

        Świadom jestem, że terminy masz zajęte do połowy maja, dlatego bilet zabukowałem na 17-tego. Będę się odzywał…

Możliwość komentowania jest wyłączona.