Gościu, siądź pod mym liściem, a posprzątaj sobie najpierw

Nie ogarniam.

W głowie mi się przepaliły wszystkie bezpieczniki, cała jestem bałaganem, bitwą, wojennym stanem. Umówiłam się do lekarza na termin, w którym jestem całodobową nianią. Pojechałam na Chmielną przy palmie zamiast na Chmielną przy Starynkiewiczu. Wybiegając z domu, rzekłam: „Wezmę tylko parasol” i wzięłam wałek do ubrań (leży w tym samym pudełku i też jest czerwony z czarną rączką, czy to mnie usprawiedliwia?). W przychodni dwa razy pytałam o numer gabinetu i trzy razy o termin następnej wizyty. Omal nie wyszłam do pracy z odżywką na włosach.

Chciałam niedawno kupić sobie lecytynę w tabletkach, ale mój facet się sprzeciwił i nie kupiłam. Pozwolił mi co prawda nabyć w zamian śledzie i nabyłam, ale już się skończyły. Wciągnęliśmy je pod absynt, bo przecież rybka lubi pływać.

W domu mamy koszmarny bałagan. Ja ostatnio mało tam bywam, a Kain albo programuje, albo gra. Ot, czasem któreś z nas sprzątnie kotom, umyje kubek albo powiesi moje kolczyki na miejsce (rozrzucam je po domu i potem mąż mi odwiesza), ale generalnie jest bajzel i mam wrażenie, że najwięcej ostatnio sprzątają goście. Odkrycie po powrocie z pracy, że nocujący u nas znajomi pozmywali i ogarnęli – naprawdę cenne (przy tej okazji składam Alquanie i Jagotenowi spóźnione podziękowania!)

Byłam wczoraj u ginekologa. Facet mnie pierwszy raz w życiu widział, więc zrobił wywiad:

Doktor: – Była pani w ciąży?
Ja: – Nie. Ale zamierzam.
Doktor: – To nie jest karalne.

6 myśli nt. „Gościu, siądź pod mym liściem, a posprzątaj sobie najpierw

  1. ylka

    Naprawdę wprowadzę się Wam tam „na trzeciego” i będę Wam sprzątać, gotować, robić zakupy. Może ktoś mnie wreszcie doceni.

  2. ?!MiSzA!?

    Myśmy z Anieśką ograniczyli wszelką działalność porządkowo-organizacyjną do jednego pokoju. W dwóch pozostałych zamknęliśmy drzwi i wyparliśmy je z pamięci…

    1. Luca Autor wpisu

      Pan doktor jest bardzo miły i zabawny. Jakkolwiek zapewne poczucie humoru nie jest najważniejszą cechą lekarza. Jest też pierwszym znanym mi ginekologiem, który bez proszenia bada biust i kieruje na USG, więc myślę, że wybaczyłabym mu wszystko ;)

Możliwość komentowania jest wyłączona.