Wrzesień, czyli notka z porannego autobusu

Nie piszę, bo średnio mam kiedy i średnio mam o czym. Układam sobie plan zajęć na najbliższe tygodnie, trochę mniej napięty, niż myślałam,ale to dobrze, będzie czas na szukanie nowych zleceń. Zaczynam ciekawy projekt na facebooku, jeśli przyniesie takie efekty, jak zakładam, to będę z siebie bardzo dumna. Przymierzam się do kolejnego zawodowego wyzwania, czegoś nowego – uwielbiam robić nowe projekty, niepodobne do żadnego z poprzednich. Poza tym zastanawiam się nad założeniem firmowego bloga, ale boję się, że będę go zaniedbywać.

Co jeszcze? Parę ważnych planów i rewolucji wewnętrznych, parę postanowień i mentalne przygotowania do jesieni. I czekam, aż kasztany się sypną :-)