Takie tam pogaduchy

Time warp

Ja: – Jak ci się udaje codziennie rano wyjść z domu, kiedy ten kot cię łapie za nogi i płacze?
Kain: – Robię time warp co rano. Skok w lewo, krok w prawo, a potem kręcę biodrami i kot odpada.

Złote życie kawalera

Duszak: – Zobacz, ile tu stoi alkoholu.  Mieszkam sam, czasem wpadnie ktoś i robimy jedną butelkę, powiedzmy na czterech. Ale każdy przynosi jedną ze sobą.

Jakże mi przykro

Ja: – On mnie nie lubi.
D.: – Nie, on cię po prostu nie trybi. Burzysz jego idealną, szowinistyczną wizję świata.