Corpus delicti
Weszłam wczoraj rano do łazienki i zobaczyłam na podłodze zielony listek.
- Chodź, pokażę ci kluczowy dowód w sprawie! – powiedziałam do Kaina.
Zajrzał.
- Czy to jest biedny Dżordż?!
- Tak.
Kain podniósł listek i udał się do salonu, gdzie zaprezentował dowód kotom.
- Kto to zrobił?
Plamka w błyskawicznym tempie wdrapała się na najwyższą półeczkę drapaka i, patrząc z góry, powiedziała: „- Jaa niee!” (głośno i wyraźnie, przysięgam, że to właśnie wymiauczała).
Duch tylko nerwowo oblizał nos. To chyba mamy winnego.
(Dziś za to narzygały pod stół i stłukły świeczkę, oszaleję.)



Przy kotach sugerowałbym kupowanie NIETŁUKĄCYCH się świeczek. Polecam z wosku lub stearyny :-)
1 R.B. (17 stycznia 2012 o 20:54)
Oj, no, to była domowej roboty świeczka w szklaneczce, i ta szklaneczka się stłukła.
2 Luca (18 stycznia 2012 o 12:24)