Corpus delicti

Weszłam wczoraj rano do łazienki i zobaczyłam na podłodze zielony listek.

- Chodź, pokażę ci kluczowy dowód w sprawie! – powiedziałam do Kaina.

Zajrzał.

- Czy to jest biedny Dżordż?!

- Tak.

Kain podniósł listek i udał się do salonu, gdzie zaprezentował dowód kotom.

- Kto to zrobił?

Plamka w błyskawicznym tempie wdrapała się na najwyższą półeczkę drapaka i, patrząc z góry, powiedziała: „- Jaa niee!” (głośno i wyraźnie, przysięgam, że to właśnie wymiauczała).

Duch tylko nerwowo oblizał nos. To chyba mamy winnego.

(Dziś za to narzygały pod stół i stłukły świeczkę, oszaleję.)

Spodobało się? Podaj dalej:
  • Facebook
  • Blip
  • RSS
  • Tumblr
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • MySpace

2 odpowiedzi do"Corpus delicti"