#po30

Nie wiem, jak to się stało – co roku powtarzam tę frazę – nie wiem, jak to się stało, ale mam trzydzieści lat. Ledwo co miałam osiem, potem przemknęło mi szesnaście i dwadzieścia dwa, a tu BUM – trzydziestka. Z hukiem, a co.

Najpierw zrobiłam tatuaż:

zdj: Hell Foto

A potem zrobiłam imprezę, od której trzęsły się ściany, a podłoga groziła zawaleniem. Przez kilka godzin mieszkanie było pełne cudownych ludzi, poprzebieranych w stroje w stylu lat trzydziestych. Kain był Popeyem. Patryk był żółwiem („W latach trzydziestych też były żółwie!”) :) Napoje wyskokowe lały się strumieniami (dosłownie, na parkiet też), muzyka grała, wszyscy rozmawiali, żartowali, śmiali się i poznawali ze sobą, bom nieco pomieszała towarzystwa, a pośrodku łóżka, między stosami kurtek i toreb, najspokojniej w świecie spał sobie mój roczny siostrzeniec. Kiedy będę miała dziecko, też chcę, żeby tak ładnie pozwalało rodzicom się bawić.

Jak przystało na staruchę jedną nogą w grobie, zostałam pogrzebana pod stosem prezentów i kwiatów. Pochwaliłabym się, jakie cudności dostałam, ale nieładnie się chwalić, więc tylko powiem, że księżniczka jest zachwycona! I jak tylko znajdę chwilę, pobiegnę nabyć wymarzone perfumy, a jak tylko ochłonę, zdecyduję się, czy pragnę lecieć szybowcem, czy może nurkować ;> Poza tym gdyby to, czego ludzie mi życzą i jakie przy tym prawią komplementy było prawdą, byłabym już co najmniej królową świata. Strasznie odpowiedzialna fucha.

Każdemu życzę takich okrągłych urodzin, a tym, co byli – ciałem lub duchem – dziękuję!

6 myśli nt. „#po30

  1. synafia

    No to kochana serdeczne gratulacje i wszystkiego najlepszego! A także – skoro Ty masz 30 lat, to ja zaraz też będę mieć. How odd ;)

  2. R.B.

    LEĆ SZYBOWCEM!!!!!

    Kilka lat temu odbyłem lot – chyba 15 minut. I nie mogę zapomnieć!
    Tylko uwaga, poważne zagrożenie:
    od tej pory marzę, aby latać!

Możliwość komentowania jest wyłączona.