Ludzie są niesamowici

Ludzie chyba nigdy nie przestaną mnie zdumiewać. Co i rusz obiecuję sobie, że już nic mnie nie zdziwi i wciąż zdarza się coś, o czym niby wiedziałam, że podobno czasem niektórzy tak potrafią, ale żeby w moim otoczeniu? Niee, niemożliwe. A jednak.

Przekrój jest ogromny, od małych świństewek po wielkie, ohydne świństwa i od małych przysług po wielkie, niezwykłe niespodzianki. Każda z tych rzeczy wywołuje u mnie okrzyk zdumienia. Większość świństw nie przydarza się mi osobiście – ja żyję w raju i jeśli cierpię, to na nadmiar miłości ;) Wielkie zemsty zawistnych ludzi jakoś mnie omijają (odpukać) albo szczęśliwie wypieram je ze świadomości. Kiepsko natomiast idzie mi wypieranie, jeśli idzie o moich bliskich – jeśli ktoś kopie dołki pod ludźmi, których kocham, to wściekam się tak, że ręce mi się trzęsą, zęby same się zaciskają i dziękuję Bogu & Akademii, że nie mam pozwolenia na broń. Wczoraj z tej wściekłości wyszorowałam wielkie, poczwórne okno w mieszkaniu. Miałam pisać, ale nie byłam w stanie. Teraz świat za oknem wydaje się być bliżej; nie jestem pewna, czy o to mi chodziło.

Wiedza, że siedziało się przy jednym stole i piło piwo z ludźmi zdolnymi do rzeczy podłych sprawia, iż odczuwa się niesmak nie tylko do tych ludzi, ale trochę też do siebie. Choć przecież nie mogło się wiedzieć, że akurat oni mają szczególne talenty. Jednych się jakoś od pierwszego wejrzenia nie polubiło, innych darzyło się sympatią, a teraz jakoś niezręcznie i mdło. Cóż, mówi się „spadaj” i żyje się dalej.

Dla równowagi są też przyjemne zaskoczenia, nieoczekiwane upominki od prawie obcych ludzi, nowe, miłe znajomości lub stare, pozornie dawno zakopane, ale znienacka rozkwitające.

Widać tak to już jest: wiosną roztapiają się psie kupy, ale za to słońce świeci jaśniej.

4 myśli nt. „Ludzie są niesamowici

  1. ?!MiSzA!?

    eh rozbudziła ciekawość…

    wiosną psie kupy się roztapiają, ale jak słońce poświeci to schną na tak zwaną chrupkę i odchodzą w niebyt. Także z perspektywy czasu to jest win win situation :)

  2. P.

    Tak patrząc po sobie to wydaje mi się, że po przekroczeniu pewnej ilości takowych wydarzeń i zaskoczeń człowiek uświadamia sobie jaki potencjał idiotyzmu, chamstwa czy też złośliwości tkwi w większości i potem już jakoś łatwiej i szybciej przechodzi nad kolejnymi przypadkami do porządku dziennego.

    1. Luca Autor wpisu

      Ba, kiedy życie zachowuje proporcje i jest wciąż zdziwniej i zdziwniej. Prawda? ;)

Możliwość komentowania jest wyłączona.