Najpiękniejszy weekend

Spędziłam piątek i sobotę z cudownymi, cudownymi ludźmi. Z ludźmi, których lubię, których uwielbiam i których kocham. W sobotę nad ranem rozsadzało mnie z emocji, w porze śniadania czułość wylewała mi się uszami, wieczorem śmiałam się z zachwytu, a o północy płakałam ze szczęścia.

Mam najcudowniejszego Budowniczego Okrętów na świecie.

Mam ciepły wiatr z południa.

Mam wiele więcej jeszcze, mam całe pudełka niespodziewanych cudów.

Chciałabym Wam – Wy już wiecie, komu – dać choć połowę tego, co otrzymuję.

3 myśli nt. „Najpiękniejszy weekend

Możliwość komentowania jest wyłączona.