Wyrzuty sumienia

W lutym była u nas Anks i zrobiła kolejne zdjęcie kota Ducha. To właśnie ta fotografia poniżej.
W komentarzu do zdjęcia ktoś napisał: „Czy ten kot ma zaćmę na oku, czy mi się wydaje?”

„Jasne, że ci się wydaje, światło tak pada, mój kot nie ma żadnej zaćmy!” – pomyślałam sobie i prawie zapomniałam o temacie.

Ale zaczęłam się Duchowi przyglądać. I przyglądać. I im bardziej się pod różnymi kątami przyglądałam, tym bardziej wydawało mi się, że może faktycznie coś z tym okiem ma. W końcu zadzwoniłam do Rudej Ciotki i umówiłam się na wizytę, ale bez pośpiechu, z założeniem, że jeśli kot ma zaćmę (w wieku trzech lat? dziwne, ale nie takie rzeczy się zdarzają), to tydzień raczej nic nie zmieni, zresztą cały czas nie byłam pewna, czy rzeczywiście coś z tym okiem jest nie tak.

No i Ciotka dziś przyszła, obejrzała i powiedziała, że kot miał uraz oka. Coś mu się wbiło, ukłuło, podrapało i teraz rogówka się goi. Może się wygoi całkiem, ale może tak zostanie.

Jak mogliśmy przeoczyć uraz oka u kota, który jest codziennie głaskany, przytulany, który śpi z nami, u którego widzimy każdą zmianę w zachowaniu? Nie mam pojęcia. Może dlatego, że Duch zwykle przebywa u Caina na ramieniu, więc chłopaki, jeśli patrzą sobie w oczy, to z raczej dziwnej perspektywy. Do mnie rzadko przychodzi, a głaskany lubi być tyłem. Ale przecież to go musiało boleć, może próbował sięgać łapką, a my nic nie zauważyliśmy. Dopiero obcy człowiek na zdjęciu zobaczył.

Mam teraz straszne wyrzuty sumienia, choć oko najwyraźniej się goi. Dostaliśmy receptę na krople, mam nadzieję, że pozwoli je sobie aplikować i że rogówka zagoi się do końca. Nie wiemy, co się dokładnie wydarzyło: może podrapała go Plamka, może obgryzał granatowiec, a ten mu się odgryzł – nie mam pojęcia.

Ale mam wyrzuty.

Anksfoto

5 myśli nt. „Wyrzuty sumienia

  1. anks

    przynajmniej na coś się przydałam :) aparat widzi wszystko. ale cieszę się, że wszystko dobrze się skończyło.

  2. dahoovka

    Też trzymam kciuki, a Bezogoniasty z poturbowanym uszkiem trzyma pazurki!

    1. Luca Autor wpisu

      No nie ma zęba. Chrupki je drugą stroną, a ja się zdenerwuje, to się zjawiskowo ślini. Mamy namiary na stomatologa, bo trzeba sprawdzić, dlaczego mu ot, tak ząb wyleciał przy byle szarpaninie. Nie śpieszę się z tym jednak, oko najważniejsze – ale w przyszłym tygodniu zadzwonię się umówić.

Możliwość komentowania jest wyłączona.