Być albo nie być – poradnik dla niezdecydowanych

Minusy bycia w ciąży:

1. Na początku czujesz się… dobra, na początku nic nie wiesz i co najwyżej zastanawiasz się, czemu tak ci się chce spać albo dlaczego ulubiona kiełbasa już tak nie smakuje. Ale najdalej po dwóch miesiącach zaczynasz się czuć, jakbyś umarła i zapomnieli cię pochować, i tak się rozkładasz, próbując udawać, że wszystko gra.

2. Po jakimś czasie jest lepiej – czujesz się już tylko jak po ciężkiej grypie. Trochę buja, trochę słabo, trochę mdło, ale generalnie to gastrofaza i do przodu.

3. Senność 1000.

4. Koncentracja minus 100000000000000000.

5. Obcy ludzie się gapią na twój brzuch, a czasem chcą go macać (WON!)

6. Przeczulica. Ogromna, wielka przeczulica – za głośno, za mocno, za bardzo. Ciuchy uwierają i życie uwiera. Mnie bolało nawet zwykłe muśnięcie skóry, a hałas nadal męczy mnie w pięć minut.

7. Wszystkie ukochane ciuchy przestają się nadawać do noszenia.

8. Kondycja? Jaka kondycja?

9. Nic nie wolno. Nie biegaj, nie bierz leków, nie jedz tego, nie kąp się w gorącej wodzie, odejdź od tego grilla!

Plusy bycia w ciąży:

1. Cycki rosną.

2. Nikt nie śmie ci odmówić jedzenia, choćbyś mu wyciągała z paszczy. Bo mu myszy zjedzą, jak wiadomo.

3. Możesz mieć dowolne fanaberie. Ten jeden raz w życiu każda słabość, niechęć lub chęć będzie zrozumiana.

4. Możesz mówić i robić, co chcesz. I tak wszystko zwalą na hormony. Każde twoje szaleństwo jest kwitowane lekceważącym machnięciem ręką.

5. Musisz, po prostu musisz kupić sobie kilka nowych ubrań. No przecież nie będziesz chodzić nago.

6. Przestajesz się przejmować wyglądem. Masz fałdki? No masz, przecież jesteś w ciąży i możesz sobie mieć fałdkę, gdzie chcesz!

7. Generalnie masz, pardon, wyjebane. Ponieważ mózg ma ograniczoną pojemność, a chwilowo ma ważne rzeczy do ogarnięcia, wszystko, co nieistotne do przetrwania lub uzyskania komfortu, serdecznie cię wali. Cudowny stan.

8. Zasadniczo jest zabawnie. Pod warunkiem, że masz poczucie humoru na własny temat.

9. Ciąża całkiem często kończy się na tym, że posiadasz dziecko. Dziecka są fajne.

Jedna myśl nt. „Być albo nie być – poradnik dla niezdecydowanych

Możliwość komentowania jest wyłączona.