Dla odmiany – notka pozytywna

Ludzie mnie komplementują bez opamiętania. Bliscy i dalecy, obcy i znajomi – wszyscy zgodnie utrzymują, że świetnie wyglądam w ciąży. Co najmniej raz dziennie ktoś mi mówi, że ciąża mi służy i że promienieję.

Odpowiadam niezmiennie, tonem koniecznie afektowanym, że milość mnie opromienia.

Fakt, czuję się nieźle. Jestem szczęśliwa, a posiadanie najbardziej troskliwego i czułego męża na świecie na pewno nie szkodzi ;) Oczywiście, patrząc w lustro, oscyluję między „jest super” a „gdzie moja figura?!”. W chwilach optymizmu ogromnie się cieszę z komplementów, w chwilach pesymizmu – mam nadzieję, że to nie jest próba pocieszenia mnie i ukrycia, że, stara, nie jest najlepiej.

Ale nie ustawajcie ;)