Cognomen

Cognomen to przydomek, inaczej ksywka.  W przypadku, gdy nie wiadomo, jak dziecko będzie miało na imię – bo nie wiadomo, jakiej jest płci – człowiek jest nieco w kropce. Nie będę przecież ciągle mówić „dziecko”, tym bardziej, że rodzaj nijaki jest w ogóle bardzo ciężki w użyciu. Niewdzięczny jakiś taki ten rodzaj nijaki.

Toteż dopóki nie wiadomo, czy mamy Lilę, czy może Michała, dziecko bywa:

– Delfinem (bo robi bul, bul)
– Kociątkiem (Cain jest Kotem, więc rozumiecie)
–  Alienem
– Obcym
–  Dzieckiem Drogim
– niekiedy także Potworem lub Łobuzem.

Jak było z Waszymi? :)

6 myśli nt. „Cognomen

  1. Jacek

    Zawsze myślałem że jednak delfin jest od francuskiego następcy tronu (przez skojarzenie z Księżniczką), a nie od ssaka morskiego ;)

  2. marta

    moja przyjaciółka w życiu płodowym była Ziutkiem :)

    ja bym nazwała dziecko Marta (parafrazując ‚przyjaciół’:a co jak będzie chłopiec? Marta to jest imię dla chłopca!)

  3. Shenn

    U nas jeszcze nie było, ale czasem, jak o tym rozmawiamy, to TŻ mówi per „pasożyty”. Niezwykle romantycznie, prawda… ;)

  4. lavinka

    Kluska, od Kluska,Kefir i Tutejszy Broszkiewicza. I nadal tak rodzina mówi, my też, tag na blipie… biedne dziecko ;)

    Na imię ma Alisa.Od razu wiedzialam, że baba.Taka tradycja w rodzinie, chyba 6 lub 7 pierworodna w linii żeńskiej.Taka karma.Gin byl zdziwiony :)

Możliwość komentowania jest wyłączona.