Praca ubogaca

Zaczynam mieć takie coś, że jak przemawiają do mnie kobiety, które były w ciąży i Mają Doświadczenie, to korci mnie, by być niemiłą. Niemiłość, gdybym jej pofolgowała, przyjęłaby formę pytania:

„Ale też w tym czasie pracowałaś zawodowo?”

Albowiem jestem rarogiem (nie wiem do końca co to jest raróg i nie chce mi się sprawdzać, ale zdaje się, że coś rzadkiego i dziwnego). Rarogiem pracującym w 8 miesiącu ciąży i planującym kontynuować przynajmniej do 9. Otóż jeszcze nie spotkałam, nie widziałam, nie słyszałam, żeby ktoś tak robił, jak znacie, to mnie pocieszcie. [Edit: przypomniałam sobie jedną, też copywriterkę.] Mój lekarz przestał już pytać, czy na pewno nie chcę zwolnienia, radzi tylko, żebym trochę więcej spała, jak zdążę. Sprawa jest dość złożona, no ale akurat teraz nie chciałabym L4 i radzę sobie z pracą – tylko, że potem z innymi rzeczami już nie za bardzo.

No i jak mi czasem z dobrego serca ktoś rzuci: „Ja w ósmym miesiącu to coś tam, coś tam, góry przenosiłam!”, „Zmęczona? Nie przesadzasz?” albo ceremonialne „Wyśpij się na zapas, bo potem to ci dopiero dziecko spać nie da!” – to mnie z letka coś trafia.

Tak że z góry sorencja, jakby się mnie coś wymskło.

10 myśli nt. „Praca ubogaca

  1. ludka

    No to Ciebie informuję, ze pracowałam do ostatniego dnia ciąży a pracę rozpoczęłam po jednym z porodów tydzień później, przy drugim 2 dni. :p

  2. lavinka

    Ej no moment,ja to jednego zlecenia nie dokonczylam bo mi wody odeszly 4 dni za wczesnie.Przypominam,ciaza zagrozona od 4miesiaca,od 6tego mialam prikaz ciurkiem lezec,bo skurcze.Ale od czego jest netbuk i internet.
    Za to teraz moge pracowac tylko w weekendy i to nie wszystkie,dziecko zbyt absorbuje niestety.

  3. milea

    ja w ciąży miałam 2 prace (jedna stacjonarnie, więc trzeba było tyłek codziennie ruszyć, a druga z domu, ale terminy obowiązywały) dodatkowo trójka dzieci po przedszkolach, a później w domu bo wakacje. Po pierwszej skróciłam urlop macierzyński, a wychowawczego nigdy nie miałam. Z wypowiedzi wcześniejszych wnioskuję, że twoje poczucie rarogowości jest trochę nad wyraz, ale i tak powtórzę, lepiej się wyśpij teraz, bo później będzie już tylko trudniej. Ale zapewnia cię że macierzyństwo to fajna sprawa :)

  4. Su

    Żona mojego szefa, mając już jedno 2 letnie dziecko i termin na polowe listopada rowniez nadal pracuje w korposie podobnym do mojego :) Nie wyobrażam sobie za bardzo jak to robi.

  5. siostra

    Ja, niżej podpisana…. nie pamiętam do którego dokładnie miesiąca pracowałam w ciąży z bliźniakami, ale też się wszyscy dziwili.

  6. kenya

    A moja babcia (nie pamiętam w której z trzech ciąż, znając ją, to w każdej) pracowała do samego końca. Ale – jak mówi – w dzień porodu tylko do 12:00! ;) Prosto z biura do szpitala :)

  7. synafia

    Raróg to ptak. W istocie bardzo rzadki.

    W pierwszej ciąży pracowałam do 9 miesiąca, poszłam na zwolnienie 2 tygodnie przed porodem.

    W drugiej od początku czułam się kiepsko, a w 7 miesiącu padłam i nie wstałam już do końca. Poszłam na zwolnienie.

    Nie wiem, czy to dobrze, czy źle w tym temacie ;p

    1. Luca Autor wpisu

      Ja generalnie myślę, że jak się może iść na zwolnienie i hołubić ciążę, gniazdo wić, wysypiać się na zapas, nie przebywać w miejscach grożących grypą – to dobrze i tak należy. Ale mało kto może.

  8. Gosia

    Czytam Cię od czasu do czasu i teraz akurat postanowiłam się ujawnić.

    Trzy lata pracuję tu i ówdzie (w sensie na etacie w trzech różnych miejscach – raz prywatna firma, dwa razy administracja publiczna). W ciągu tych trzech pracowalam z piecioma dziewczynami w ciazy.

    Wszystkie pracowały prawie do końca, i to mimo że lekarze każdej z nich propnowali zwolnienie już przy pierwszej wizycie (autentyk).

    Rekordzistka jest dla mnie kumpela, ktora trzy tygodnie przed terminem przyjechala z mezem starszym dzieckiem z Warszawy do Poznania na moj slub i wesele. Chyba zaden gosc tak mnie nie wzruszyl jak ona…

    PS. W Belgii gdzie mieszkam urlop macierzynski trwa 3 miesiace o ile sie nie myle…

Możliwość komentowania jest wyłączona.