Powroty

Powroty są łatwiejsze, gdy ma się do pokonania kilkaset kilometrów. Trzy godziny w pociągu pomagają poukładać sobie w głowie na nowo i wrócić także mentalnie.

Gdy ma się na to zaledwie kilka minut, jest trudniej. Chociaż widok niemowlęcia od progu sprawia, że proces wracania gwałtownie przyspiesza, a mózg matki robi voltę i zatrzymuje się w pozycji: „rodzina”.

(Tak, wyszłam z domu bez dziecka i męża po raz pierwszy od dwóch miesięcy.)

3 myśli nt. „Powroty

      1. Akashiya

        Hehe, ja pierwszego rozstania z moją córką nie mogłam przeżyć. Prawie, że dzwoniłam do męża co 15 minut i pytałam czy wszystko ok. ;) A teraz? Teraz to czasami błagam o 15 minut wolnego i myślę jak tu się wyrwać. ;) Oczywiście nie co dzień, czasami mnie dopada taka drama. :)

Możliwość komentowania jest wyłączona.