Ruch

Brakuje mi ruchu. Pierwszy raz w życiu. Ciążę spędziłam głównie na siedząco, zwłaszcza drugą połowę, odkąd kręgosłup dał o sobie znać. Potem kilka tygodni polegiwania w łóżku po urodzeniu małej, powolny powrót do pionu, pierwsze spacery.
Teraz córka ma dwa i pół miesiąca i waży 6 kg, a ja ją noszę. Codziennie też chodzimy na spacery, godzinne lub dwugodzinne. Jednak chodzenie z wózkiem lub z dzieckiem na ręku to ruch specyficzny, przy którym plecy i ramiona są spięte. A mi – jak nigdy – brakuje ruchu swobodnego. Pływania. Biegania. Gimnastyki. Nie wiem, czego.

Staram się codziennie robić moje ćwiczenia rehabilitacyjne. To jakiś kwadrans delikatnych ćwiczeń na mięśnie pleców i brzucha. Czuję się po nich trochę lepiej, choć szczerze ich nienawidzę. Poszłabym na basen, ale tu jest mały haczyk: okazuje się, że powinnam pływać kraulem, a umiem tylko żabką. Muszę więc pójść na jakiś kurs, a to już trudniejsze i droższe zadanie.

Kiedy przyjdzie wiosna, zacznę chyba biegać. Ja! Biegać!

2 myśli nt. „Ruch

  1. Alquana

    Z ciekawości, czemu powinnaś pływać kraulem? Mnie lekarze zawsze mówili, że nieważne w zasadzie co w tej wodzie robię, chodzi o relaks mięśni i ruch.

Możliwość komentowania jest wyłączona.