Zaraza

Cain złapał trzecią w tym miesiącu infekcję i tą trzecią wreszcie zdołał mnie zarazić. Leżę więc i czuję się paskudnie, on powoli dochodzi do siebie, a Licho głównie śpi – pewnie też walczy, choć, odpukać, nie ma żadnych objawów choroby.

Nie ma jak gorące Walentynki.

5 myśli nt. „Zaraza

  1. MiSzA

    U nas to samo. Dlatego zdecydowaliśmy się przełożyć Walentynki na przyszły tydzień…

Możliwość komentowania jest wyłączona.