Pajacyk

Aerobik jest dwa razy w tygodniu. Chodzę, to znaczy byłam na razie trzy razy i zamierzam kontynuować. Klub jest tylko dla kobiet, a te konkretne zajęcia – tylko dla mam z niemowlakami. Zaraz po aerobiku dla ciężarnych. Każda pani ma ze sobą małe dziecko, kładzie je na macie, daje jakiś gadżet do zabawy i jedziemy. Skoki, skłony, wymachy, sama nie wiem co, ale wszystkie laski robią to bardzo ładnie. Ja natomiast wyglądam jak patyczkowy pajacyk na sznurku. Łapki mi latają, nóżki podrygują. Kości sterczą. Nie nadążam. Nie znam terminologii. Nie umiem brzuszków, gubię małą piłkę, spadam z dużej, tracę równowagę. Mylą mi się strony, bo raz patrzę na prowadzącą, raz w wielkie lustro. Okazało się też, że w ogóle nie mam poczucia rytmu i koordynacji, gdy trzeba ćwiczyć na raz rękami i nogami. Oraz robię wdech tam, gdzie ma być wydech i odwrotnie.

Wszystko to nie robi mi najlepiej na miłość do własnego ciała, ale dosyć mobilizuje. Zakładam bowiem, że od aerobiku nie schudnę, lecz nabiorę kondycji, a przy odrobinie szczęścia może także nieco mięśni. Troszeczkę, nie chcę dużo.

Ej, a może tam mają wyszczuplające lustra? Powiedzcie, że mają! Ale nie, inne panie w odbiciu też wyglądają ładnie. Nie grubo, nie chudo. Aerobowo.

No ale. Okazuje się, że aerobik bardzo mi się podoba, choć nigdy w życiu bym się tego po sobie nie spodziewała. Nawet jestem w stanie dla niego wstać godzinę wcześniej i szybko ogarnąć nas obie, choć zwykle śpimy do 10, a do południa leniuchujemy. Wreszcie poczułam tego kopa, którego daje aktywność fizyczna, choć te zajęcia nie są jakieś kompletnie wypluwające, można potem jeszcze żyć. Pewnie specjalnie, żeby adeptki nie padły tam, gdzie stały, porzucając przychówek. Zjadam potem coś dobrego, wypijam dużo wody i jestem jak nowa. Po trzecich zajęciach już mi się prawie nie trzęsą nogi ;)

2 myśli nt. „Pajacyk

  1. Future

    Przerażenie brakiem kondycji i koordynacji ruchowej to normalka. Z mojego doświadczenia mija po jakichś 3 miesiącach – wtedy też zauważa się, że z ciałem zaczyna się jednak coś dziać :) A to jest bardzo, bardzo fajny i motywujący moment!

    1. Luca Autor wpisu

      Ja juz teraz czuję się lepiej i sprawniej. Chyba po prostu dobrze jest się rozruszać :-)

Możliwość komentowania jest wyłączona.