Magiczka od kręgosłupa

Otóż naprawiono mi kręgosłup. Teraz boli z szoku, że ten dysk nagle się pojawił w miejscu w którym do od roku nie było. Ale ogólnie jest o niebo lepiej. Nadto zabroniono mi biegać, bo to niedobre na dyskopatię (a poważnie chciałam zacząć!). Ale spoko, za tydzień zaczynam trzecie zajęcia w tygodniu, takie dla połamanych babek z małymi dziećmi, co nie mogą (babki, nie dzieci) dojść do siebie. Będzie podobno dużo pilates. Pilates na dyskopatię owszem, można i należy.

Czarodziejka od kręgosłupa rozmasowała mi go i nastawiła niemal bezboleśnie. Dopiero drugiego dnia poczułam się, jakby mnie ktoś posiniaczył, ale wierzcie mi, że to boli mniej niż przedtem.

Pilates, aerobik i jeszcze takie zajęcia dla Licha oznaczają, że będę klientką klubu fitness cztery razy w tygodniu. Ja! Magia karty Multisport.

4 myśli nt. „Magiczka od kręgosłupa

  1. ania

    Fajnie, że z kręgosłupem lepiej. A próbowałaś rehabilitacji metodą McKenzie? To nie moja działka, więc dokładnie nie opowiem o co chodzi, ale generalnie ta metoda pomaga znaleźć ćwiczenie/ pozycje, które szybko zwalczają ból przy dyskopatii. Może warto spróbować?

  2. S.

    Witaj, dziękuję za inspirację, mam do Ciebie prośbę i pytanie, ale nie mogę znaleźć tutaj kontaktu do Ciebie, dlatego piszę w komentarzu, jeśli mogłabyś odezwać się do mnie na maila to będę wdzięczny :) Pozdrawiam
    S.

Możliwość komentowania jest wyłączona.