Miesięczne archiwum: Kwiecień 2014

Pudełko na człowieka 2

Test, tradycyjnie, zrobiłam w Prima Aprilis. Wyszedł jak złoto. Miałam widać przeczucie, bo ciąża była jeszcze na tyle nowa, że lekarz niczego się nie dopatrzył. Zlecił jednak różne badania i sprawa jest pewna. Nawet mniej przekonują mnie wyniki poziomu hormonu we krwi, niż bardzo znajome objawy. W skrócie można je streścić do: nie interesuje mnie absolutnie nic poza snem i jedzeniem. Bardziej snem.

Serio, mogłabym natychmiast porzucić wszystkie inne aktywności. Do tego wpisu zbieram się chyba od dwóch tygodni. Siłą przyzwyczajenia spotykam się z jakimiś ludźmi, coś tam sprzątam w domu, czytam, myję się, że nie wspomnę o zajmowaniu się Lichem i pracy zawodowej, ale gdyby dobra wróżka pozwoliła mi bez konsekwencji spać 24/24, nie wahałabym się ani chwili. Co w zasadzie dość jasno przebija z poprzedniej notki.

Tymczasem coraz częściej kładę się z Lichem wcześnie i próbuję nadrabiać nocne pobudki. Coraz częściej też trudno mi wstać rano. Jest nikła szansa, że to przejdzie za parę tygodni, ale jeśli nie, to chyba wezmę urlop nie po to, żeby gdzieś wyjechać, tylko żeby zostać w domu i spać…