Miesięczne archiwum: Grudzień 2014

40

Czterdziesty tydzień. Brzuch jest wszystkim. Żyje własnym życiem. Nie mogę spać, wygodnie leżeć, siedzieć normalnie, stać, dłużej chodzić, schylać się, a zwłaszcza wstawać. Nie mieści się w wannie. Nie pozwala oddychać. Jest mi okropnie niewygodnie. Na domiar złego przeziębiłam się i nie mogę się leczyć.

Termin przypada w piątek i jeśli do tego dnia nie urodzę, powinnam zgłosić się kontrolnie do szpitala na KTG. Wyobrażacie sobie, jak strasznie się rwę do tego, prawda?