Miesięczne archiwum: Wrzesień 2015

Żongluję patelniami zawodowo

Kniaź jest uczulony na mleko i jajka.
Ja jem jajka i sery, ale nie jem mleka, bo mu to szkodzi.
Cain i Licho piją mleko na litry.
Kniaź, Licho i Cain powinni unikać soli.
Kniaź i Licho – cukru, jedno całkiem, drugie w miarę możliwości.
Cain stara się jeść nietucząco, ja usilnie próbuję nie chudnąć.
Licho, Kniaź i ja jemy co najmniej cztery posiłki dziennie.

Konsekwentnie odmawiam gotowania dla każdego osobno. Dziś na obiad placki z jabłkami, wegańskie: z bananem i domowym mlekiem owsianym (oszalałam). Trudno, nie wszyscy z nas mogą być szczupli!

W kwestii formalnej

Zmieniłam szablon na byle jaki, bo mnie strasznie wkurzał poprzedni font, niezbyt czytelny. Czego jakoś nie zauważałam korzystając z okularów i małych ekranów, ale wraz z upływem lat i coraz większymi laptopami staję się coraz bardziej świadoma jako autorka. Plus noszę soczewki kontaktowe i jakoś w nich gorzej widzę. To nie starość przecież, prawda?

No, więc pewnie będą tu rozmaite kalejdoskopy szalały w najbliższym czasie, nie zwracajcie uwagi. Merci.

Fasada

W naszym budynku robią remont elewacji. Najpierw wywieszono ogłoszenia, żeby do 17 sierpnia zdjąć z balkonów wszystko, co może utrudniać prace. Z bólem i żalem zdjęliśmy więc siatkę zabezpieczającą, która umożliwiała kotom, a więc i nam, spokojne korzystanie z balkonu.

Potem pojawili się panowie remontujący i postawili wielkie rusztowanie, które jednak kończy się akurat przed naszym pionem.

Potem w windzie zawisły karteczki, że co za remont, obcy element będzie się plątał po balkonach pod nieobecność, gdzie jest harmonogram prac, nie ma zgody, no pasaran i w ogóle spierdalać.

Potem te karteczki tajemniczo zniknęły, zastąpione w niedługim czasie informacjami, że owszem elewacje, ale i balkony, że wlewki, terakota, a w ogóle oto udostępniamy harmonogram. Z którego jasno wynikło, że rusztowanie pozostanie na swoim miejscu do 20 września, a potem dopiero przeniesie się w naszą stronę.

Łapiecie to? Mogliśmy spokojnie nic nie ruszać jeszcze przez parę tygodni, ale nie, jesteśmy pozbawieni balkonu bez sensu przez miesiąc. To duży, fajny balkon w bardzo dusznym mieszkaniu. Latem. Przy dwójce dzieci.

Faken mać.