Spokojnie leżeć na słońcu

Ale serio, nie mam już na nic siły. Mam dosyć. Szukania mieszkania od trzech miesięcy. Martwienia się. Koordynowania. Decyzji. Myślenia. Wstawania, jedzenia, picia, zarabiania, wydawania, rozmawiania, zabawiania, kojenia, pilnowania. Dbania. Uśmiechania. Wytrzymywania.

Wszyscy to mamy, wiem. A ja zawsze byłam tą, która ogarnia. Narzeka, krzyczy, ale daje radę. Bardzo czasem zazdroszczę tym, którzy potrafią po prostu mieć w dupie wszystkich, zamknąć się w swojej skorupie i przestać się odzywać.

Chcę położyć się na trawie i patrzeć na drzewa. I tak zostać na dwa miesiące. Albo na plaży, patrzeć na wodę przez resztę życia. Tak strasznie bym chciała NIE MUSIEĆ.

Dodaj komentarz