Posts Tagged ‘ ślub ’

Skutki uboczne

16 gru 2010 | 45 odpowiedzi

Z pewną fascynacją odkrywam reminiscencje wejścia w związek małżeński, które nigdy by mi nie przyszły do głowy. Na przykład mówię w towarzystwie (albo piszę na blipie), że mój facet to czy tamto. I w ciągu pięciu sekund pięć osób mnie karci: „MĄŻ! Masz męża, a nie faceta!”. No doprawdy, to co, przestał być facetem? A [...]

Spodobało się? Podaj dalej:
  • Facebook
  • Blip
  • RSS
  • Tumblr
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • MySpace

Ja przepraszam, ja z podróży.

30 sie 2010 | 2 odpowiedzi

Spodobało się? Podaj dalej:

Spodobało się? Podaj dalej:
  • Facebook
  • Blip
  • RSS
  • Tumblr
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • MySpace

Kości zostały rzucone

23 sie 2010 | 8 odpowiedzi

Sama uroczystość, cóż, przebiegła po naszemu. Niektórzy nie dotarli na czas, inni wcale, jeszcze inni poruszali się wyłącznie trzymając mamę za nogę… My sami, o dziwo, dotarliśmy z odpowiednim wyprzedzeniem, odpowiednio ubrani, a nawet po śniadaniu.  Stres? No cóż, troszkę nam się trzęsły ręce, ale poza tym Kain na pytania, jak się czuje, odpowiadał, że [...]

Spodobało się? Podaj dalej:
  • Facebook
  • Blip
  • RSS
  • Tumblr
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • MySpace

Ślubu dziś nie polecam, szanowna pani.

23 sie 2010 | 1 odpowiedź

czyli jak Luca się stresowała przed zamążpójściem. Bez kitu, ludzie, nie róbcie tego, jeśli nie macie naprawdę mocnych nerwów. Mała cywilna uroczystość dla najbliższej rodziny kosztowała nas takie nerwy, że omal się nie pozabijaliśmy nawzajem. Dwa dni przed ślubem wahałam między natychmiastową ucieczką w Bieszczady a użyciem ostrego noża. Na logikę nie sposób powiedzieć, co [...]

Spodobało się? Podaj dalej:
  • Facebook
  • Blip
  • RSS
  • Tumblr
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • MySpace

Wieczór panieńsko-kawalerski

22 sie 2010 | 2 odpowiedzi

Przyszli w piątek trzynastego. Trochę znienacka, to znaczy umówiliśmy się na picie z Izu i Zubilem, a przyszły prócz tego Królowa Nocy i Bagherra, atakując nas od progu eleganckimi strojami, czterema flaszkami wina, dwiema michami sałatek, kabanosami i bagietką. Co było robić – wbiłam się w kieckę, wyjęliśmy z lodówki martini i zaczęło się :) [...]

Spodobało się? Podaj dalej:
  • Facebook
  • Blip
  • RSS
  • Tumblr
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • MySpace

Tych, którzy jeszcze nie wiedzą…

22 sie 2010 | 2 odpowiedzi

…spieszę poinformować, iż w czwartek 19 sierpnia przestałam być osobą stanu wolnego, a stałam się mężatką :) Plan powstał któregoś marcowego dnia. Miał to być ślub szybki i cichy, taki tylko dla nas. Z tym szybkim średnio wyszło, co do cichego zaś, to zgodnie z planem zaprosiliśmy tylko najbliższą rodzinę i, rzecz jasna, świadków. Prócz [...]

Spodobało się? Podaj dalej:
  • Facebook
  • Blip
  • RSS
  • Tumblr
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • MySpace